czwartek, 25 lutego 2016

Przegraliśmy z kretesem ...

Jestem sobie na feriach, ale jak widzę, że pojawiły się wyniki konkurów w powiecie, w których w tym roku złożyłyśmy aż 5 ofert jako Fundacja Mamy Wołomin, to nie mogłam nie zajrzeć.

Ku mojemu dużemu zaskoczeniu przegraliśmy z kretesem !

Tylko jedna oferta przeszła pozytywnie i to oznacza, że będziemy wkrótce realizowali Zajęcia cyrkowe dla dzieci szkolnych w kilku miejscowościach naszego powiatu.

Niestety inne nasze pomysły nie przeszły, a były to np. Warsztaty tańców dawnych, czyli dalszy ciąg ubiegłorocznego projektu cieszącego się ogromnym zainteresowaniem (może ciekawić fakt, że teraz powiat sam organizuje spotkania z tańcem dawnym ..., to sumie po co im organizacja, która chciałaby zrobić coś podobnego, nie zdziwi mnie gdy wkrótce powiat zorganizuje Bal z okazji Dnia Niepodległości - opisałyśmy wszak ze szczegółami jak widzimy taką akcję, więc pomysł mają jak na dłoni).

 


Co mnie bardzo martwi, powiat nie przyznał nam ani złotówki na kursy pierwszej pomocy, które od kilku lat z sukcesem organizowaliśmy na terenie Wołomina, Radzymina i Zielonki. Chcieliśmy obniżyć koszty i tym razem poprowadzić zajęcia jednorazowo przez kilka godzin zamiast cyklicznie (bo niestety dzieci nam nieco przeszkadzały podczas zajęć, nie wszystkie chciały zostawać pod opieką osób obcych). Z tych pieniędzy chcieliśmy przeszkolić jeszcze więcej osób ... niestety nie przeszkolimy nikogo :(

  


Kolejny odrzucony projekt, to Centrum Organizacji Pozarządowych - tutaj konkurencja była mała i wygrała oferta Lokalnej Grupy Działania. Niby ok, bo przecież aby ktoś wygrał, ktoś inny musi przegrać . Widocznie nasza oferta było gorsza. Zastanawia mnie tylko zdanie, które padło podczas komisji konkursowych w innym konkursie w powiecie - wg regulaminu nie można oceniać ofert instytucji, z którymi jest się w jakimś związku (pracownik, członek itp.) i właśnie przy okazji oferty LGD ktoś z pracowników urzędu zapytał, czy przypadkiem z oceny nie powinni być właśnie wykluczeni pracownicy starostwa powiatowego, bo powiat jest członkiem LGD ... Nikt tego nie skomentował, oferty LGD są oczywiście oceniane przez pracowników powiatu oraz zarząd powiatu ... (to pewnie kwestia do przemyślenia dla prawnika powiatu czy jakiegoś mega specjalisty od spraw ngo).

Okazało się, że jedna z naszych ofert w ogóle nie została poddana ocenie - odpadliśmy formalnie z uwagi na to źle dobraną grupę docelową. Konkurs dotyczył zajęć sportowych dla osób dorosłych. My chcieliśmy zorganizować zajęcia fitness dla matek, ale z uwagi na fakt, że matki jak to matki, mają pod opieką dzieci, chcieliśmy zaoferować na czas zajęć, opiekę i zajęcia dla dzieci ... I to jest błąd. W konkursach trzeba pisać to co trzeba i nic więcej. Nawet jeśli nie m to większego sensu. To taka nauczka na przyszłość.  (choć jakoś nie mogę osobiście oderwać tematu matek od dzieci, no taki niefart że matka ma dziecko ... )   

 


Teraz czekam na punktację. Chętnie zobaczę za co konkretnie dostaliśmy mało punktów, bo tak mało punktów od lat nie dostaliśmy ... To oznacza że zamiast się rozwijać, ja się chyba uwsteczniam :(